NRD-owskie siły zbrojne

NRD-owskie siły zbrojne.

#111
Piotr-ja sprawdzę i Ty też to zrób jak to było z tą kadrą za PRLu-ok?
Dlaczego uważasz, że każdy oficer musi dowodzić jakąś jednostką. W każdej armii są sztaby, złożone z wielu oddziałów, wydziałów. W wojskach technicznych na bardzo małą liczbę wyrzutni będzie przypadało więcej oficerów
-No tak a od czego jest większość sztabów-tych lioniowych-chyba od dowodzenia? I nie ma kim dowodzić.....
Mamy w wojskach lądowych 4 dywizje, 15 brygad ciężkich, 3 lekkie, 2 artylerii, 2 saperów i wiele innych. Ale już same te jednostki dają minimum 88 batalionów i 352 kompanie. Dolicz oddziały wsparcia, służby pomocnicze (remontowe, techniczne, logistyczne, medyczne).
-No właśnie- a ile liczą wojska lądowe? 88 tys-masz ponad 20 "wielkich jednostek" przy ilu szeregowych? którzy w każdej armii (normalnej) tworzą masę podstawową-powtarzam wojsko to fikcja. . . . . . . . . . To są puste sztaby-bez żadnej szansy na wypełnienie rekrutem, którego nie ma-toż to wyrzucane pieniądze. Nie sądzisz, że tych wielkich jednostek jest za dużo?
Moim zdaniem w wojsku w czasie pokoju powinno być około 30% oficerów i podoficerów(razem)
Pilotów nie ma co liczyć-jest ich zawsze mało(2-3 na samolot powinno być)

NRD-owskie siły zbrojne.

#112
Martwi mnie jednak Twój pogląd na ilość oficerów w armii. Im bardziej utechniczniona tym będzie wyższy. Część z nich moga zastąpic podoficerowie ale to wcale nie będzie taniej - jeżeli zawodowi to powinni dostać niewiele mniej. Poza tym udowodnij mi, że to metodą zyskasz spore pieniądze. Może się mylę ale uważam, że budżet MON jest bardzo mały.
Piotr-pełna zgoda tylko zrozum jedno -bez szeregowców nie ma armii- i na co nam ci fachowcy od techniki jak nie ma kim dowodzić?

NRD-owskie siły zbrojne.

#113
-czy nie uważasz, że dzisiaj pisanie o mobilizacji na czas "W" jest niepoważne? Przecież my ledwo zebraliśmy te 2000 ludzi do Iraku.......... Po za tym kogo byś mobilizował? Rocznie szkoli się ok 15% poborowych-wojsko to w tej chwili FIKCJA.

Na czas W Polska jak każde państwo wyda na obronność większość budżetu państwa czyli budżet wojskowy wzrośnie wielokrotnie.
Do Iraku zebraliśmy tylko 2000 ponieważ musieliśmy zapewnić najwyższy standart a na czas W część jednostek będzie miała niski standart. Do ochrony obiektów są przydzielane plutony i kompanie z kbk z demobilu, bez żadnych kamizelek i noktowizorów.
Mobilizuje się wszystkie osoby (tu strzelam) które przeszły przeszkolenie. Można zmobilizować mężczyzn w wieku od 18 do 65 lat. Co do liczby policz ilość osób które odbyły służbę wojskową w ciągu ostatnich 10 do 20 lat. Jednak sporo.

W typowym brytyjskim pułku czołgów lioniowym na 4 kompanie normalnie rozwinięte są 2. Co roku inne. Czyli w jednostce pierwszoliniowej brytyjczycy mają dwa małe sztaby praktycznie bez ludzi.
My sporą część jednostek mamy skadrowaną i będziemy mieli to naprawdę normalne. Tak postępują wszyscy: USA, Niemcy. Zobacz ile liczą dywizje czasu pokoju a ile wojny. Poważna ilość jednostek skadrowana to normalna rzecz w wojsku. Rozwinięta brygada to jakieś 5000 żołnierzy a dywizja od 20.000 do 26.000 (bez elementw wsparcie). Gdybyś rozwinął wszystko mieliśbymy tylko DZmech-2, BArt-1, BSap-1, BLekkich-2 a gdzie brygady zmotoryzowane, śmigłowce, komandosi, wojska wewnętrzne.

NRD-owskie siły zbrojne.

#114
Aleksander
Najwięcej szeregowców potrzeba tylko w piechocie. W artylerii i czołgach juz mniej. Dodaj kolejne szczeble dowodzenia. W lotnictwie tylko do ochrony baz potrzeba szeregowców. nawet technicy to raczej podoficerowie a piloci, kontrola lotów itp.

Poza tym pamiętaj podstawą sukcesów niemców w II WŚ był sztab generalny. W reichswerze (mogłem byka strzelić) był system taki, że w czasie W każdy awansował oczko wyżej dzięki czemu mogli stworzyć duzo nowych jednostek. W czasie pokoju jest więcej oficerów i podoficerów żeby na czas W utworzyć więcej jendostek. Zobacz ile w PRL-u było brygad i pułków wojsk obrony wewnętrznej. WIeczorem podam dane z WOW.

NRD-owskie siły zbrojne.

#115
Poza tym pamiętaj podstawą sukcesów niemców w II WŚ był sztab generalny. W reichswerze (mogłem byka strzelić) był system taki, że w czasie W każdy awansował oczko wyżej dzięki czemu mogli stworzyć duzo nowych jednostek. W czasie pokoju jest więcej oficerów i podoficerów żeby na czas W utworzyć więcej jendostek
-po pierwsze przegrali wojnę
-po drugie-wybacz ale o ile z koncepcją "armii dowódców" w Reichswehrze masz racje o tyle "W czasie pokoju jest więcej oficerów i podoficerów żeby na czas W utworzyć więcej jendostek" jest po porstu nie prawdą. Tam były normalne proporcje dopiero w czasie wojny (plan A, Umbau, gen. Seeckt i Schleicher) planowano masowe awanse-jutro podam Ci szczegóły ze źródłem.
Piszesz "Najwięcej szeregowców potrzeba tylko w piechocie. W artylerii i czołgach juz mniej. Dodaj kolejne szczeble dowodzenia. W lotnictwie tylko do ochrony baz potrzeba szeregowców. nawet technicy to raczej podoficerowie a piloci, kontrola lotów itp" i masz racje tylko czemu w armiach zachodnich są jednak zdrowsze proporcje niż w WP??

NRD-owskie siły zbrojne.

#116
Na czas W Polska jak każde państwo wyda na obronność większość budżetu państwa czyli budżet wojskowy wzrośnie wielokrotnie.
A kogo wcielisz w szeregi?? Masę nieprzeszkolonego rekruta porywanego zapałem??Piotr to już nie czasy bitew pod Wattignies i Fleurus...........
Wybacz ale problemy z zebraniem 2000 ludzi przez 40 milionowy naród to po prostu kompromitacja-i moim zdaniem problem nie jest w pieniądzach tylko po prostu nie ma kogo wysłać-w Iraku jest 5 generałów polskich-5 generałów na 2000 ludzi -czyli 1 na batalion-pięknie jak w "białej armii" Denikina.
Piotr armie zachodnie-te z poboru szkolą procentowo o wiele więcej rekruta niż my

NRD-owskie siły zbrojne.

#117
Aleksander
Moim zdaniem powinniśmy zmniejszyć ilość starszych oficerów. Część młodszych też powinni zastąpić podoficerowie. Tutaj masz rację w 100 %.
Tylko, że na tym majątku nie zbijemy. Oszczędności nie będą duże. Chociaż nie przeczę, że pokusiłbym się o nie. To na pewno.
Zgadzam się w 100 % nie mamy zdrowych proporcji. Ale żeby je uzdrowić potrzeba pieniędzy. Trzeba podnieść pensje na niższych szczeblach.
Czyli znowu wracamy do punktu wyjścia. Tą drogą oszczędności nie osiągniemy. Pensje w wojsku są niestety niskie. A im niżej tym gorzej.

NRD-owskie siły zbrojne.

#118
"Zgadzam się w 100 % nie mamy zdrowych proporcji. Ale żeby je uzdrowić potrzeba pieniędzy. Trzeba podnieść pensje na niższych szczeblach"
No wreszcie w czymś się zgadzamy! Oczywiście że niżsi oficerowie powinni więcej zarabiać.
Nie do końca masz racje że pensje w wojsku są niskie-to zalezy gdzie-wyżsi oficerowie sztabowi nie zarabiają wcale tak mało a w przeciwieństwie do niższych mają jeszcze "infrastrukture" a ona kosztuje........
Cieszę że w jednym rozumiemy się dobrze-rozganianie powinno dotyczyć przede wszystkim wyższych i wiekowo starszych oficerów.

NRD-owskie siły zbrojne.

#119
Apropo wcieleń. Jeden z planów o których pamietam mówił o planie na czas W 700.000 żołnierzy przy armii na poziomie 250.000 żołnierzy. Czyli przebicie było 2,8. Jeżeli obecnie mamy 160.000 żołnierzy to plan W ok. 450.000 żołnierzy. Zakładając, że rocznie szkolimy 50.000 poborowych to doliczając oficerów rezerwy (inżynierowie, lekarze itp.) trzeba powołać 5 roczników. A uzupełnić trzeba jednostki skadrowane i rozwinąć wiele niepotrzebnych w czasie pokoju. Np. w jedostkach wartowniczych i remontowych nie potrzeba super kwalifikacji.

Wybacz ale problemy z zebraniem 2000 ludzi przez 40 milionowy naród to po prostu kompromitacja-i moim zdaniem problem nie jest w pieniądzach tylko po prostu nie ma kogo wysłać-w Iraku jest 5 generałów polskich-5 generałów na 2000 ludzi -czyli 1 na batalion-pięknie jak w "białej armii" Denikina.
Piotr armie zachodnie-te z poboru szkolą procentowo o wiele więcej rekruta niż my.

Kogo wysłać mamy tylko dolicz konieczność rotacji (x3). Poza tym zobacz na standart wyposażenia. Większość jednostek mobilizowanych na czas W nigdy tekiego nie zobaczy i nie ma takiej potrzeby. To był problem ekonomiczny a nie braku kadr.

NRD-owskie siły zbrojne.

#120
Nie do końca masz racje że pensje w wojsku są niskie-to zalezy gdzie-wyżsi oficerowie sztabowi nie zarabiają wcale tak mało a w przeciwieństwie do niższych mają jeszcze "infrastrukture" a ona kosztuje........
Cieszę że w jednym rozumiemy się dobrze-rozganianie powinno dotyczyć przede wszystkim wyższych i wiekowo starszych oficerów.


Tylko teraz co znaczy wyższe. Jeżeli będziemy chcieli mieć wysokiej klasy fachowców (inżynierów, informatyków a nawet techników) to niestety okaże się, że zarobki pułkowników to dalej mało.

Co co rozganiania zgoda. Tylko, że dalej w budżecie MON zabraknie pieniędzy. Moim zdaniem powinien on wynosić 2,5 - 2,8 % PKB.