Artyleria holowana w PRL

Artyleria holowana w PRL

#71
Przyznaję, że nie pamiętałem albo nie doczytałem.
1950 r. - 28 szt.
1952 r. - 75 szt.
1954 - 19 szt.
Wcześniej posiadaliśmy 168 sztuk (początek 1950 r.)

Artyleria holowana w PRL

#72
Cześć !
Na początek mała korekta 9K51 „Grad” z wyrzutnią BM-21 i 9K55 Grad-1 z wyrzutnią 9P138 na samochodzie Ził-131. Dla rakiet M-21OF (9M22U) zasięg 20,1 km dla nowszych typów np. 9M28 15 – 17 km, 9M521 40 km.
Informacja o wyposażeniu 7 BAH w haubice D-1 pochodzi z dwóch źródeł. Pierwsze to jeden ze starszych numerów (chyba) Wojskowego Przeglądu Technicznego gdzie stwierdzono, że na początku lat 80-tych wszystkie haubice D-1 skupiono w jednej jednostce. Nie pamiętam numeru i rocznika, w którym była ta informacja, ale postaram się odszukać. Drugie to informacja ze szkolenia wojskowego z 1984 r. Podczas omawiania struktury DZ prowadzący zajęcia powiedział nam o wycofaniu haubic D-1 z pułków art. dywizyjnej i wprowadzeniu jednolitego wyposażenia 3 x dywizjon 122 mm haubic M-30 w związkach taktycznych szkolnych i skadrowanych oraz wprowadzaniu na wyposażenie haubicy 2S1 w związkach na etatach pokojowo-wojennych
Zastanawiając się nad stanem artylerii WP nie należy odrywać się od sytuacji politycznej i gospodarczej panującej w poszczególnych okresach oraz od zmian w taktyce wojsk.
I okres lata 1950 – 1957
Dynamiczny rozwój ilościowy WP, tworzenie nowych jednostek (w tym artylerii) oraz rozpoczęcie produkcji sprzętu artyleryjskiego i amunicji.
1950 r. rozpoczęto produkcję 122 mm haubicy M-30 (symbol zakładowy S-1, produkowana do 1960 r.),
1951 r. rozpoczęcie produkcji układu jezdnego do A-19 i ML-20 (symbol S-2),
1951 r. rozpoczęcie produkcji 85 mm armaty plot (symbol zakładowy S-3, produkowana do 1958 r.),
1953 r. rozpoczęcie produkcji armaty czołgowej 85 mm (symbol zakładowy S-6, produkowana do 1960 r.),
1955 r. rozpoczęto produkcję 85 mm armaty ppanc (symbol zakładowy S-7, produkowana do 1963 r., od 1963 do 1965 wersja z noktowizorem S-7N),
1957 r. rozpoczęto produkcję 100 mm armaty czołgowej (symbol zakładowy S-8, produkowana do 1964 r.),
1956 r. rozpoczęto produkcję 100 mm armat plot (symbol zakładowy S-9, produkowana do 1962 r.).
W tym okresie wyprodukowano olbrzymie ilości amunicji do haubic, armato-haubic i armat. Jeszcze w latach 80-tych strzelano z amunicji pochodzącej z tego okresu.

II okres 1957 – 1962
Redukcje wojska (w tym bardzo duże redukcje jednostek artylerii) dostosowywanie struktur do potrzeb związanych z tworzeniem Frontu Polskiego. Powstają olbrzymie nadwyżki sprzętu artyleryjskiego z rozformowanych jednostek. Wszystkie posiadane w tym czasie wzory uzbrojenia art. mają okres użytkowania określony na 20 lat (trzy remonty główne), zatem mogą pozostać w uzbrojeniu do początku lat 70-tych.
1960 r. rozpoczęto produkcję wyrzutni WM-18 140 mm dla okrętów desantowych (symbol zakładowy S-32 od 1964 r. wersja zmodernizowana WM-18A symbol zakładowy S-32M).

III okres 1962 – 1970
Powszechna rakietyzacja wojsk, tworzenie dywizjonów rakiet taktycznych oraz brygad rakiet operacyjno taktycznych. Pojawiają się opinie o zmierzchu klasycznej artylerii. Sztuka operacyjna oraz taktyka zostają podporządkowane koncepcji działań z wykorzystaniem rakiet z ładunkami jądrowymi we wszystkich fazach prowadzenia walki.
1964 r. rozpoczęto produkcję wyrzutni polowej WP-8Z (symbol zakładowy S-35, produkowana do końca 1965 r.).

IV okres 1970-1975
Nieśmiałe próby zmiany poglądów na użycie broni jądrowej. Analiza ćwiczeń symulujących użycie broni jądrowej przez wszystkie strony konfliktu. Wyniki są przerażające – Europa zamienia się w atomową pustynię, praktycznie nikt nie przeżyje w takich warunkach. W trakcie ćwiczeń sztabowych przeprowadzonych w 1962 r. założono, że „Zachodni” wykonają na terytorium Polski 80 uderzeń jądrowych o mocy od 10 do 300 kT. Ćwiczenia „Kraj – 67” wykazały, że nie jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczeństwa terytorium kraju i uchronić ludności przed skutkami działania broni jądrowej. Rosjanie również zaczynają zmieniać pogląd na użycie broni jądrowej. Terytorium ZSRR przestaje być bezpieczne, nawet przy założeniu prowadzenia wojny lokalnej w Europie. Francja i Wielka Brytania posiadają broń jądrową o zasięgu strategicznym i są w stanie wykonać uderzenia odwetowe na terytorium Rosji. Pojawia się pogląd o możliwości prowadzenia działań bojowych bez stosowania broni jądrowej. Powstają nowe opracowania teoretyczne oraz instrukcje i podręczniki zakładające prowadzenie walki środkami konwencjonalnymi.

V okres 1975 – 1985
Zmiany w strukturach związków taktycznych, wprowadzanie nowych typów uzbrojenia. Próby unowocześnienia oddziałów artylerii klasycznej – systemy dowodzenia, samobieżne zestawy art. Jednocześnie kryzys gospodarczy i całkowite załamanie finansów państwa.
1976 r. adaptacja dokumentacji licencyjnej na haubice 2S1 „Goździk”. Produkcja nie została uruchomiona z powodu braku zamówień. W 1983 r. ZSRR składa zamówienie na dostawy systemu 2S1. W lutym 1984 r. rozpoczynają się dostawy haubic dla WP.

VI okres 1985 – 1989
Plany gruntownej zmiany organizacji WP, również oddziałów artylerii. Po 1989 r. planowano wprowadzenie własnych systemów dowodzenia artylerii samobieżnej (na bazie transporterów MTLB), system 1W12 nie spełniał oczekiwań i nie został wprowadzony do uzbrojenia. W wojskach rakietowych planowano wprowadzenie nowego wozu dowodzenia WD-11, pododdziały wyposażone w sprzęt holowany miały otrzymać wozy dowodzenia wycofywane z innych jednostek np. WD-43. Pojawiają się nowe struktury organizacyjne np. FBRO-T składająca się z trzech dywizjonów posiadających po cztery wyrzutnie (system 9K714). FBAA i ABAA wyposażone w dywizjon art. rakietowej. Rozważa się możliwości stworzenia systemów rozpoznawczo-uderzeniowych wyposażonych w rakiety „Toczka” działające na zasadzie „wykryj i zniszcz” (samodzielne dywizjony).

Wprowadzenie na uzbrojenie armat M-46 nie podnosiło w sposób zdecydowany możliwości bojowych pododdziałów artylerii, a wymagało przejścia na zupełnie nowy kaliber. Etaty, w których występowały armaty M-46 dotyczyły jednostek obrony wybrzeża i wiązały się z możliwością prowadzenia ostrzału jednostek desantowych przeciwnika na dalekich podejściach. Sprzęt wyprodukowany w latach 50-tych i 60-tych zgodnie z zasadami eksploatacji mógł być użytkowany do połowy lat 80-tych, a posiadaliśmy duże ilości tego uzbrojenia. Zatem jego wymiana na nowsze generacje, które nie podnosiły w zdecydowany sposób możliwości bojowych, była ekonomicznie nieuzasadniona. Istniały olbrzymie zapasy amunicji pochodzące z lat 50-tych i 60-tych, co również powodowało ograniczenia w masowym wprowadzaniu nowych wzorów amunicji o lepszych parametrach taktycznych. Dopiero zmiany w poglądach na prowadzenie działań bojowych, które pojawiły się na przełomie lat 60-tych i 70-tych (działania bez użycia broni jądrowej) dały nowy impuls do rozwoju artylerii klasycznej. Początkowo dla zastąpienia armat A-19 i armato-haubic ML-20 brano pod uwagę system 2S3 „Akacja”, ale badania porównawcze wyraźnie wykazały wyższość systemu „Dana”. Od 1976 r. byliśmy przygotowani do produkcji systemu 2S1 „Goździk”, ale na przeszkodzie stanął kryzys gospodarczy. Rosyjskie zamówienia z lat 80-tych były formą pomocy gospodarczej.

Artyleria holowana w PRL

#73
Witold / również do Jarosława Ciślaka
Napisałeś, że w V okresie 1975 – 1985:
1) Jednocześnie kryzys gospodarczy i całkowite załamanie finansów państwa.
2) 1976 r. adaptacja dokumentacji licencyjnej na haubice 2S1 „Goździk”. Produkcja nie została uruchomiona z powodu braku zamówień. W 1983 r. ZSRR składa zamówienie na dostawy systemu 2S1. W lutym 1984 r. rozpoczynają się dostawy haubic dla WP.

Ad 1) Czy nie rozważano kupienia D-30 jako uzupełnienia 2S1.
Ad 2) posty Jarosława Ciślaka zrozumiałem kiedyś w ten sposób, że LWP odbierało 2S1 systematycznie od 1974 r. Jednak z ww. informacji wynika, że tak nie było.
Czy należy rozumieć poz. 2) w ten sposób, że znaczące dostawy 2S1 dla LWP (niezależnie gdzie wyprodukowane) zaczęły się dopiero po 1984 r.?

Mam również kolejną wątpliwość 2S3 kojarzy mi się ze szczeblem pa w DPanc bądź DZ ale nie BAA.
Czy alternatywą dla Dan w BAA na pewno były 2S3?
Czy nie rozważano uzupełnienia Dan zakupem D-20 albo nowszej hb 152 mm ale holowanej.
Przecież te 4xBAA to razem etatowo min. 216-288 hb 152 mm.

Artyleria holowana w PRL

#74
Witold
Jeszcze jedno pytanie - nie jestem fachowcem w sprawie artylerii a moją wiedzę można określić jako książkową + wyczucie:
W poprzednim poście podałeś zasięgi dział m.in.:
122 mm wz. 1931/37 A-19 - 20,4 km
130 mm M-46 - 27,5 km
Z czego wywnioskowałem, że zasięg miał spore znaczenie.
Potem jednak piszesz:
Wprowadzenie na uzbrojenie armat M-46 nie podnosiło w sposób zdecydowany możliwości bojowych pododdziałów artylerii, a wymagało przejścia na zupełnie nowy kaliber. Etaty, w których występowały armaty M-46 dotyczyły jednostek obrony wybrzeża i wiązały się z możliwością prowadzenia ostrzału jednostek desantowych przeciwnika na dalekich podejściach.

Czy mógłbyś wyjaśnić dlaczego tak duża różnica zasięgu nie miała znaczenia. Skoro każda BAA miała etatowo da A-19 to w tej roli wydaje się, że M-46 byłyby lepsze.
Co do celów morskich rozumiem, że nie chodziło o lata 70-te skoro da A-19 był w każdej BAA.

Artyleria holowana w PRL

#75
Witold
Możesz mi wytłumaczyć dlaczego uwazasz ze ewentualne wprowadzenie M 46 nie podnosiło możliwości bojowych uzasadniając przy tym że posiadalismy duze ilosci sprzetu wyprodukowanego w latach 50 i 60?
Przecież M46 ma o klasę lepsze parametry taktyczne niż A19 a masa jej pocisku odłamkowo- burzacego (33 kg) nie odbiega znacząco od amunicji do MŁ-20 a w każdym razie jest znacząco cieższa od stosowanej u nas amunicji kal 122mm. Czy strzelanie o 10 km dalej niż jakikolwiek stosowany wówczas system artylerii lufowej (połowa lat 50) jest wartoscią według Ciebie nie znaczacą czy wręcz zbędną na ówczesnym polu walki.
Z cała pewnością poczatek lat 70 to zmiana doktryny UW ale jest to także okres na który powinna przypadać generacyjna wymiana sprzętu artyleryjskiego w WP co niestety sie nie wydarzyło.
Armia NRD rozpoczęła wtedy duze zakupy systemów D-20 i D-30.
Analiza porównawcza ahs kal. 152mm mogła mieć miejsce dopiero w drugiej połowie lat 70 (jeśli nie w końcu dekady) bowiem wtedy dopiero był dostepny funkcjonalny prototyp wozu "DANA".
Śmiem watpić czy od 1976r. bylismy przygotowani do produkcji systemu 2S1, bowiem w tym okresie wdrożyliśmy jedynie MTLB od którego do "Gożdzika' droga jeszcze daleka.

Artyleria holowana w PRL

#76
Krzysztof
Rozważamy zasięg ognia artyleryjskiego ale warto byłoby ustalić jeszcze jedną rzecz.
Jakie posiadaliśmy środki rozpoznawcze i na jaką odległość mogliśmy rozpoznawać cele?
Podobno był to generalny problem artylerii Armii Czerwonej zasięg artylerii był większy od zasięgu środków rozpoznania.

Faktycznie w latach 70-tych posiadaliśmy ogromną ilość dział i amunicji z lat 60-tych - NVA z całą pewnością mniej. Z drugiej strony LWP dysponowała bardzo małą liczbą transporterów opancerzonych czyli w latach 70-tych faktycznie można było sobie odpuścić zakupy D-30. Co do D-20 i M-46 pytanie czy wykorzystalibyśmy większy zasięg?

Artyleria holowana w PRL

#77
Piotr
Pamiętaj że w przypadku M46 jest to połowa lat 50 i metody wskazywania celów artylerii nijak sie maja do tych z przełomu lat 80/90.
Każda DAA miała w swoim składzie pododział (dywizjon) rozpoznamia artyleryjskiego(pomiarowego) (zazwyczaj 4 baterie rozpoznania - topograficznego, dzwiękowego, optycznego i radiolokacyjnego (SNAR-2)

Artyleria holowana w PRL

#78
Dlatego być może w latach 50-tych, 60-tych i 70-tych w LWP byłoby niemożliwe wykorzystanie zasięgu D-20 i M-46.

Poza tym zauważmy, że dział mieliśmy naprawdę sporo: ponad 1.000 M-30, 200 MŁ-20, 80 D-1 i 80 A-19 (liczby zaokrągliłem) a TO tylko 274 !!!!

Artyleria holowana w PRL

#79
Piotr
Wydaje mi sie że rozmydlasz nieco problem.
Podstawowym pytaniem jest:
Dlaczego na początku lat 50-tych kupiliśmy dodatkowe MŁ-20 skoro miały być one wymienione na D-1 których to zakupy zostały ograniczone oraz dlaczego w połowie lat 50-tych nie zakupilismy M-46 skoro armaty kal. 130 mm były na etacie BAA.
M-30 produkowalismy na licencji do 1960r. - osobiscie uwazam że w książce płk. Kajetanowicza jest przekłamamie dot. wielkości produkcji tych armat (prawdopodobnie 50-60 szt. rocznie a nie miesiecznie) tak wiec w analizowanym okresie (połowa lat 50) dział tych mieliśmy troche mniej niz piszesz.
Kwestie polityki w zakresie wymiany/zakupu TO to zupełnie inna sprawa bo duże ilosci TO kupiliśmy dopiero dekadę później wraz ze SKOT-em.

Artyleria holowana w PRL

#80
Krzysztof
Dlaczego na początku lat 50-tych kupiliśmy dodatkowe MŁ-20 skoro miały być one wymienione na D-1 których to zakupy zostały ograniczone?
Przypuszczam, że jednak planowano używać równolegle MŁ-20 i D-1 chociażby z uwagi na zasięg. Poza skoro produkowaliśmy podwozia do MŁ-20 łatwiej było kupić MŁ-20 niż kupić D-1 - pamiętajmy, że był to okres wzmożonych zbrojeń w całym bloku wschodnim.

Dlaczego w połowie lat 50-tych nie zakupilismy M-46 skoro armaty kal. 130 mm były na etacie BAA?
1) Nie wiem od którego roku M-46 były dostępne ale być może jeszcze nie w połowie lat 50-tych;
2) Kupowano ogromne ilości sprzętu, niemożliwe było zapełnienie wszystkich etatów - być może zabrakło pieniędzy na M-46;
3) być może po redukcji okazało się, że ilości A-19 zabezpieczają potrzeby sprzętowe - ilość dostępnych dział była spora.

M-30 produkowalismy na licencji do 1960r. - osobiscie uwazam że w książce płk. Kajetanowicza jest przekłamamie dot. wielkości produkcji tych armat (prawdopodobnie 50-60 szt. rocznie a nie miesiecznie) tak wiec w analizowanym okresie (połowa lat 50) dział tych mieliśmy troche mniej niz piszesz.
Prawdopodobnie
1) była to wartość maksymalna;
2) produkcja nie trwała długo.
Może chodziło o zdolność produkcyjną?
Co do liczb przepisałem maksymalne liczby wykazane w tabelkach w PWL "1945-1960".
Sądzę, że mniejsze nie były ponieważ podobne ilości dział posiadalismy w latach 80-tych a po 1960 r. już chyba MŁ-20, D-1, A-19 i M-30 już nie kupowaliśmy.
W 1990 r. po redukcjach posiadaliśmy 166 MŁ-20, 2 D-1 i 715 M-30.
Etaty z lat 70-tych (za Witoldem) to:
BAA = 54 MŁ-20 i 18 A-19
7 BAH = 72 ale D-1 czy M-30 ???
DZ (za Witoldem) = 54 M-30 i 12/18 D-1 ??? (wtedy etat jak rozumiem przed utworzeniem 7 BAH)
analogicznie
DPanc = 60 M-30 ??? czy 42 M-30 i 9 D-1 ???
Tylko skąd wtedy takie ilości D-1 ???
Chyba, że liczymy tylko pierwszorzutowe DPanc i DZ ŚOW oraz POW (20,12,8,11,5 i 4) to mamy 3 x 12 + 3 x 9 = 63 D-1 czyli blisko. Potem w końcu lat 70-tych w DPanc / DZ tylko M-30 i 2S1 a D-1 w 7 BAH.