Artyleria holowana w PRL

Artyleria holowana w PRL

#81
Piotr
Sądziłem że analizujemy informacje zawarte w ksiażce a jest tam zapis że MŁ-20 i A19 planowano zastąpić D-1. Tak wiec prosze nie wprowadzaj zamieszania bo zdawało mi sie że to już ustaliliśmy.
Przecież podwozie do D-1 to wzmocnione podwozie od M-30 !!!
Jeśli M-46 nie byłyby dostepne w połowie lat 50 to nie byłoby ich na etacie. Najbardziej prawdopodobnym są problemy finansowe.

Artyleria holowana w PRL

#82
Cześć !
Pan Jerzy Kajetanowicz nie pomylił się, takie ilości sprzętu były produkowane miesięcznie. Oczywiście różnie to wyglądało w poszczególnych okresach, ale były miesiące kiedy produkcja osiągała taki poziom. Dane pochodzą z raportów (miesięcznych i rocznych) realizacji planu produkcji w Hucie Stalowa Wola. Należy przy tym uwzględnić nasz eksport uzbrojenia, nie wszystko co wyprodukowano trafiało do WP.
Przy okazji dostaw sprzętu z ZSRR należy pamiętać o tym, że ich armia posiadała w większości sprzęt wyprodukowany w trakcie wojny lub zaraz po jej zakończeniu. Dlatego Rosjanie nowe typy uzbrojenia wprowadzali do swoich jednostek, a do krajów satelickich wypychali stare uzbrojenie. Podobną taktykę stosowaliśmy przy dostawach sprzętu do krajów arabskich. W czasie wojen toczonych z Izraelem, kiedy ponoszone straty wymagały natychmiastowego uzupełnienia, remontowano czołgi znajdujące się w naszych jednostkach (przeglądy, wymiana podzespołów i malowanie) i wysyłano na Bliski Wschód, a stany uzupełniano nową produkcją.
Ponieważ nasze etaty z lat 50-tych były tworzone przez oficerów rosyjskich, to na pewno były one wzorowane na etatach obowiązujących w ZSRR. Dlatego pojawiały się w nich wzory uzbrojenia, które dla nas były praktycznie niedostępne. W drugiej połowie lat 60-tych i 70-tych podejście Rosjan uległo zmianie, licencje na pewne typy uzbrojenia oraz gotowe wyroby przekazywano stosunkowo szybko np. BWP-1.
Innym zagadnieniem jest stan naszego przemysłu zbrojeniowego, nasze zakłady w czasie ewakuacji prowadzonej przez Niemców zostały zniszczone, a w najlepszym przypadku pozbawione maszyn. Czeski przemysł nie uległ zniszczeniu (również pozostała kadra inżynieryjno-techniczna) dlatego mogli produkować bardziej skomplikowane wyroby, w tym wiele własnych opracowań. Przestawienie całego naszego przemysłu na niemal wojenną produkcję zbrojeniową było przyczyną kłopotów gospodarczych końca lat 50-tych. W późniejszym okresie ostrożna polityka Gomułki była przyczyną rezygnacji z wytwarzania wielu typów uzbrojenia, których produkcja była uzasadniona i opłacalna np. BWP-1.
Ponadto należy pamiętać, że koncepcja rakietyzacji lansowana od końca lat 50-tych do początku lat 70-tych praktycznie przekreślała możliwość rozwoju nowoczesnej artylerii konwencjonalnej.
Również należy uwzględniać czynnik ekonomiczny. Kto może sobie pozwolić na całkowitą wymianę uzbrojenia? Posiadając sprzęt, który jest jeszcze sprawny technicznie i nie odbiegający znacznie pod względem taktycznym od nowych typów uzbrojenia, nie można sobie pozwolić na zbytnią rozrzutność. Armia NRD nie jest najlepszym przykładem do porównań, ponieważ w latach 50-tych praktycznie jej nie było. Rozbudowa ilościowa wojsk NRD przypada na lata 60-te. Zatem Niemcy kupowali sprzęt, który był w tym czasie dostępny, stąd w ich uzbrojeniu jest więcej nowości (D-30, D-20, M-46, itp.). Ponadto Niemcy nie posiadali własnego przemysłu zbrojeniowego, wszystko kupowali i to w większości od Rosjan. Natomiast Czesi posiadając doskonały przemysł ciężki, produkowali własne wzory uzbrojenia zachowując jedynie ten sam system amunicji (np. własne armaty plot 57 mm i 30 mm, własne wzory broni strzeleckiej, pancerzownice, moździerze, artyleryjskie wyrzutnie rakiet itd.).

Porównania podstawowych parametrów taktyczno-technicznych:
122 mm wz. 1931/1937 / 130 mm M-46
największa donośność 20,24/27,49 km
odległość strzału bezwzględnego 975/1140 m
prędkość początkowa pocisku 800/930 m/s
masa pocisku 25/33,4 kg
masa skrzyni z nabojami (jeden w skrzyni) 58/84,5 kg
jednostka ognia 80 szt.
długość w poł. marszowym 8,9/11,73 m
szerokość 2,35/2,55 m
wysokość 2,27/2,06 m
masa w poł. marszowym 8050/8450 kg
największa dopuszczalna prędkość holowania 50/50 km/h
czas przejścia z poł. marszowego w bojowe 8-10/? min.
szybkostrzelność 5-6/5-7 strz./min.
przebicie płyty pancernej 320/240 mm
obsługa 7/8

122 mm wz. 1938 M-30 / 122 mm D-30
największa donośność 11,8/15,3 km
odległość strzału bezwzględnego 400/830 m
prędkość początkowa pocisku 515/690 m/s
masa pocisku 21,76/21,76 kg
masa naboju 27/29,3 kg
masa skrzyni z nabojami (dwa w skrzyni) 70/80 kg
jednostka ognia 80 szt.
długość w poł. marszowym 5,9/5,4 m
szerokość 1,98/1,95 m
wysokość 1,82/1,66 m
masa w poł. marszowym 2450/3290 kg
największa dopuszczalna prędkość holowania 50/60 km/h
czas przejścia z poł. marszowego w bojowe 60-90/90-150 sek.
szybkostrzelność 5-6/6-8 strz./min.
przebicie płyty pancernej 360/200 mm
obsługa 6/7

152 mm wz. 1937 ML-20 / 152 mm 2S3 „Akacja” / 152 mm wz. 1977 „Dana”
największa donośność 17,41/17,3/18,5 km
odległość strzału bezwzględnego 800/800/850 m
prędkość początkowa pocisku 655/652/693 m/s
masa pocisku 43,56/43,56/43,56kg
jednostka ognia 60/60(40 w wozie bojowym)/60(40-60 w wozie bojowym) szt.
długość w poł. marszowym 8,18/7,76/11,39m
szerokość 2,35/3,25/3,0 m
wysokość 2,67/3,05/3,35 m
masa w poł. marszowym 8070/27500/29450kg
największa dopuszczalna prędkość 40/60/85 km/h
czas przejścia z poł. marszowego w bojowe 480-600/60/? sek.
szybkostrzelność 3-4/3/4 strz./min.
przebicie płyty pancernej 130/?/? mm
obsługa 7/4+2/5


85 mm D-44 / 100 mm BS-3
największa donośność 15,6/20,0 km
odległość strzału bezwzględnego 950/1080 m
prędkość początkowa pocisku 800/900 m/s
masa pocisku 9,45/15,6 kg
masa naboju 16,3/27,0 kg
masa skrzyni z nabojami 65(trzy w skrzyni)/75(dwa w skrzyni) kg
jednostka ognia 120/80 szt.
długość w poł. marszowym 8,34/9,37 m
szerokość 1,73/2,15 m
wysokość 1,50/1,82 m
masa w poł. marszowym 1725/3650 kg
największa dopuszczalna prędkość holowania 60/50 km/h
czas przejścia z poł. marszowego w bojowe 40-50/90-120 sek.
szybkostrzelność 15-20/5-7 strz./min.
przebicie płyty pancernej 240-147/300-150 mm
obsługa 6/6


Armaty ppanc BS-3 pozostawały do końca lat 80-tych w rezerwie i miały zostać wykorzystane do tworzenia FBAPpanc oraz fpappanc, które miały powstać na bazie 20 pappanc (przynajmniej tak planowano w latach 80-tych).
Systemy artyleryjskie 2S1 „Goździk” początkowo kupowano w ZSRR razem z systemem dowodzenia 1W12 (w ograniczonych ilościach – słyszałem, że tylko dwa zestawy 1W12). Przygotowania do produkcji zostały zakończone w latach 70-tych, ale z powodu braku zagranicznych zamówień produkcji nie podjęto.

Artyleria holowana w PRL a NRD

#83
Witold
"Armia NRD nie jest najlepszym przykładem do porównań, ponieważ w latach 50-tych praktycznie jej nie było. Rozbudowa ilościowa wojsk NRD przypada na lata 60-te."

W tym przypadku się jednak mylisz, bowiem armia NRD jest najlepszym przykładem jak powinna przebiegać u nas modernizacja techniczna.
W styczniu 1956 podjęto decyzje o formowaniu 2 korpusów armijnych z 6 dywizjami początkowo 2 DPanc, 2 DZmot i 2 DP które tworzono w oparciu o kadry policji ludowej, która policją była tylko z nazwy posiadając już na początku 53r. ponad 500 czołgów i dział pancernych,
W lipcu 1960 2 DPanc i 4 DZmot miały już od 80 do 100% ukompletowania w artylerii począwszy od ppanc do ac.
Zakupy późniejsze (łacznie ponad 1850 dział kal pow. 100mm), pozwalały na przesuwanie sprzętu do pięciu RezDZmot gdzie swoje miejsce znalazły też i D-30 i D44N.

Artyleria holowana w PRL a NRD

#84
Dokładnie w tym samym czasie, kiedy oni tworzyli nowe jednostki (tylko 6 dywizji) my rozformowaliśmy znacznie większą ilość jednostek tego szczebla. Potem oni tylko tworzyli nowe i kupowali dla nich nowe uzbrojenie. Natomiast my przekształcaliśmy już istniejące korzystając z olbrzymich ilości sprzętu artyleryjskiego, jaki nam pozostał w spadku po latach 50-tych. Jeszcze jedna sprawa my za sprzęt kupowany w ZSRR musieliśmy słono zapłacić, natomiast NRD w początkowym okresie otrzymała dużą ilość sprzętu w ramach pomocy wojskowej, za którą nie zapłaciła (to była ważna dla ZSRR sprawa polityczna po przystąpieniu NRF do NATO). Zatem trochę inne realia polityczne i gospodarcze.
Pozdrawiam
Witek

Artyleria holowana w PRL a NRD

#85
Krzysztof
Przepraszam, że częściowo abstrahuje od książki.

Zgadzam się tutaj z Witoldem uwzględniając, że:
1) W latach 80-tych PKB NRD = PKB PRL ale LWP wystawiało 347.000 żołnierzy a NVA tylko 173.000 żołnierzy. NVA miała spełniać głównie zadania bojowe a LWP również zabezpieczyć przerzut Armii Czerwonej przez tereny PRL.
Czyli NVA na zakupy uzbrojenia mogła przeznbaczyć znacznie większe sumy.

2) Jeżeli w latach 50-tych kupiliśmy duże ilości dział to mogły być one używane do lat 90-tych (technicznie/ekonomicznie). Dlatego posiadając zabezpieczone ilościowe etaty dział z dużą nadwyżką sprzętu ponadetatowego i ogromne braki czołgów i KTO (tragiczne) nie było sensu kupować dalsze działa.

NRD zaczęło kupować później. Porównajmy zresztą ilości i czas (to co Ty podałeś a PWL 1945-1960):
A) Hb 152 mm oni kupowali od 1973 r. - kiedy my już dawno ich nie kupowaliśmy;
B) a M-46 kupowali od 1966 r.;
C) hb 122 w latach 1956-1960 r. NVA kupiło 407 M-30 a my ponad 1.000 (1945-1960). D-30 kupowali dopiero od 1971 r.
Czyli NVA kupowała D-20/D-30/M-46 w latach 70-tych wtedy kiedy LWP posiadał duże ilości dział. W latach 50-tych kupili dużo mniej dział niż LWP.

Z tego co Witold podał wynika, że istniały różnice pomiędzy działami kolejnych generacji ale rewelacyjnie lepszych osiągów M-46/D-20 i D-30 nie zapewniały. Nakładając na to słabe rozpoznanie (rzeczywisty zasięg rozpoznania) może faktycznie nie było sensu kupować nowszej generacji ciągle holowanych dział.

Artyleria holowana w PRL a NRD

#86
Witam

Słuzyłem w artylerii i mogę powiedziec, że te róznice w osiągach armat M-46 i ML20 oraz haubic M30 i D30 to jest bardzo powazna sprawa, móc osiagnąc przeciwnika 4 czy 7 km wczesniej lub nie.
Ponad inna obsługa, inna celność. Przepaść. Mogę powiiedzieć, że w latach 70-tych Goździki były chyba najcelniejszymi systemami artyleryjskimi w polskiej armii. Szkoda, że nie było nas stać na zakup większej ilość wozów dowodzenia i kierowania ogniem systemu 1W12 i SNAR.

Ale myślę też, że jeżeli rozpatrywac jakąs nową generację armat w artylerii polskiej to raczej te wprowadzane w ZSRR po roku 1975, zarówno holowane jak i samobiezne, na które też nas zresztą nie było stać.

pozdrowienia

AR

Artyleria holowana w PRL a NRD

#87
Ponieważ nie jestem fachowcem a na podstawie suchych danych dochodzę do różnych wniosków mam kilka pytań.
Między jakimi systemami była największa różnica:
1) A-19 i M-46
2) MŁ-20 i D-20
3) M-30 i D-30
Co z hb D-1 miała bardzo mały zasięg?
Po przeczytaniu danych Witolda dochodzę do wniosku, że największe różnice były pomiędzy:
a) A-19 a M-46, było ich niewiele a wdrażano BM-21 i one docelowo miały zastąpić A-19?
b) MŁ-20 miało porównywalny zasięg do D-20. Czyli być może opłacało się przeskoczyć generację i kupować Dany rezygnując z D-20?
c) M-30 posiadaliśmy ogromne ilości i wdrażano w ich miejsce 2S1 Goxdziki. Ale czy wobec ceny 2S1 i skali potrzeb (dla 13 czynnych DPanc/DZ) nie planowano uzupełniających zakupów D-30?

Roman / Witold / Krzysztof jak to było w końcu z tym rozpoznaniem artyleryjskim w LWP.
Byliśmy w stanie wykorzystać zasięg posiadanych dział czy nie?

Roman co miałeś na myśli pisząc o generacji radzieckich dział po 1975 r. Czyżby chodziło Ci o zakup następców M-46, D-20 i D-30?

Artyleria holowana w PRL a NRD

#88
Witold
W jednym zgadzam sie z Tobą bezapelacyjnie inne realia polityczne i gospodarcze i to jest główna zależność miedzy tym że NRD przeprowadziła w latach 70 przeskok generacyjny w artylerii a my nie!
I nie chodzi tu tyle o liczbe jednostek jakie formowalismy my czy oni bowiem zasadniczo różna była liczba dział w jednostkach polskich i NRD.
Od połowy lat 80 DSZmot NAL miała etatowo 114 haubic przy czym nie było w ich składzie dział konstrukcji wojennej a ile i jakich dział mieliśmy my !? Spróbuj wypełnić taki etat wśród naszych 5 Dpanc i 10 DZ/RDZ a okaże się że niema dział dla BA a rezerwa wynosi 0!
Po zjednoczeniu Niemiec nie odnotowano na składach żadnych 152mm haubic czy armatohaubic konstrukcji wojennej które to występowały w składzie korpusów jeszcze w 1970r!

Artyleria holowana w PRL

#89
"Pan Jerzy Kajetanowicz nie pomylił się, takie ilości sprzętu były produkowane miesięcznie. Oczywiście różnie to wyglądało w poszczególnych okresach, ale były miesiące kiedy produkcja osiągała taki poziom. Dane pochodzą z raportów (miesięcznych i rocznych) realizacji planu produkcji w Hucie Stalowa Wola. Należy przy tym uwzględnić nasz eksport uzbrojenia, nie wszystko co wyprodukowano trafiało do WP."

Fakt nie uwzgledniłem "pomcy internacjonalistycznej dla państw walczacych z kapitalistycznym imperializmem" ale czy nie precyzyjniej było zapisać że: "szczytowa miesieczna wielkość produkcji wynosiła 50-60 haubic". Bo jeśli przemnożę sobie te ca 600-700 szt przez 10 lat produkcji to wychodzi mi dosć pokaźna liczba ale raczej niezgodna z rzeczywistością?

Artyleria holowana w PRL

#90
Roman
Czy nie jest przypadkiem tak że strzelając na maksymalny zasięg znacząco zwieksza sie rozrzut pocisków?