Haubica 2S1 "Goździk"-historia wprowadzania do WP

Haubica 2S1

#11
Witam.
Informacja na temat liczby systemów maszyna pojawia się w NTW 5/2006 (T. Szulc: Pożegnanie Pionów, s. 29). Wg autora w służbie w WP były dwa komplety 1W12 Maszyna, w tym jeden w dywizjonie 2S7.
A propos: II cz. tekstu z Poligonu jeszcze się nie ukazała.

Haubica 2S1

#12
Cześć!
Niestety moje „bardziej niż wiarygodne” źródło trochę się pomyliło. Jestem po rozmowie z byłym Szefem Służby Uzbrojenia i Elektroniki 5 Saskiej Dywizji Pancernej, który potwierdził, że ich dywizja w latach 70-tych nie otrzymała haubic 2S1.
Pierwszą baterię haubic – pod koniec 1972 r. lub na początku 1973 r. – otrzymał 22 pułk artylerii i właśnie tam jeździli oficerowie z 5 DPanc oglądać ten sprzęt. Prawdopodobnie bateria haubic z tego pułku uczestniczyła w ćwiczeniach „Kraj-73”.
Na początku 1974 r. następna bateria haubic trafiła do 1 Praskiego Pułku Zmechanizowanego w Wesołej. Haubice z tego pułku posiadały następujące numery taktyczne 8050, 8051, 8052, 8053, 8054, 8055.
Właśnie te dwie baterie wzięły udział 22 lipca 1974 r. w defiladzie z okazji XXX-lecia PRL (zaprezentowano 12 haubic z fikcyjnymi numerami taktycznymi). Był to pierwszy publiczny pokaz tego sprzętu w skali całego Układu Warszawskiego. Dlatego na zachodzie haubica 2S1 nosiła nadane przez służby wywiadowcze NATO oznaczenie M-1974.
Prawdopodobnie jesienią 1974 r. jedna haubica z 1 Praskiego Pułku Zmechanizowanego (nr 8055) trafiła do Torunia. Haubica ta z kiepsko namalowanym numerem taktycznym 9648 była wykorzystywana do szkolenia podchorążych w WSO WRiA oraz elewów w Podoficerskiej Szkole Zawodowej Wojsko Rakietowych i Artylerii.
Przejściowo haubica z 1 pułku o numerze 8053 była wykorzystywana w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku do testów poznawczych nowego sprzętu.
Pod koniec 1975 r. lub na początku 1976 r. następna bateria haubic 2S1 trafiła do 12 Dywizji Zmechanizowanej, niestety nie wiem do której jednostki.
Tak, więc można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że do Polski sprowadzono z ZSRR jedynie 18 haubic (czyli jeden dywizjon).
Pod koniec 1979 r. piętnaście haubic zgromadzono w jednym doświadczalnym dywizjonie, który został wyposażony w zautomatyzowany dywizjonowy system dowodzenia 1W12 „Maszyna”. W skład dywizjonu wchodziło trzy baterie w każdej po 5 haubic 2S1. Dywizjon ten prawdopodobnie funkcjonował w strukturze 11 Drezdeńskiej Dywizji Pancernej, niestety nie wiem do której jednostki został przydzielony na zaopatrzenie (prawdopodobnie do 33 pułku artylerii). W połowie lat 80-tych dywizja ta, jako jedyna w WP została wyposażona w zautomatyzowany system dowodzenia związkiem taktycznym „Iksja”.
Pozostałe trzy haubice znajdowały się w następujących jednostkach:
- jedna haubica w Toruniu numer 9648,
- jedna haubica o numerze 8050 „Cyrk” w Wesołej, jako sprzęt pokazowy,
- jedna haubica prawdopodobnie pod koniec 1979 r. została przekazana do Podoficerskiej Szkoły Artylerii w Kędzierzynie-Koźlu działającej przy 37 Łużyckim Pułku Artylerii wchodzącym w skład 2 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej.
Pozdrawiam
Witek

Re: Haubica 2S1

#13
Witam.

Na stronie internetowej 12 BZ ze Szczecina, w rysie historycznym ,,Dywizjonu artylerii samobieżnej 12 BZ" pojawia się oto informacja;

,,Dywizjon artylerii samobieżnej powstał III – IV 1985 roku ( 2 baterie) na bazie samodzielnej baterii haubic w 5 pułku zmechanizowanym. Samodzielna bateria haubic funkcjonowała od końcówki lat sześćdziesiątych do roku 85. Dywizjon jako pierwszy w Polsce został wyposażony w haubice samobieżne GOŹDZIK 2S1 po 6 sztuk na baterie ( 12 sztuk ze Stalowej Woli – XII 1984 rok). W skład ówczesnego dywizjonu wchodziły 2 baterie haubic, pluton dowodzenia, pluton remontowy oraz drużyna gospodarcza."

http://www.12bz.wp.mil.pl/pl/33.html

Re: Haubica 2S1

#14
Witam.

Co do haubicy 2S1 "Goździk" i jej wprowadzenia do WP: cenną, ciekawą ale i wartą bardziej dokładnego sprawdzenia jest informacja zawarta na stronie 12 BZ ze Szczecinia. W zakładce: ,,Organizacja i uzbrojenie" i pod ,,Pododdziały" - możemy przeczytać rys historyczny o ,,dywizjonie artylerii samobieżnej 5 pułku zmechanizowanym"

,,Dywizjon artylerii samobieżnej powstał III – IV 1985 roku ( 2 baterie) na bazie samodzielnej baterii haubic w 5 pułku zmechanizowanym. Samodzielna bateria haubic funkcjonowała od końcówki lat sześćdziesiątych do roku 85. Dywizjon jako pierwszy w Polsce został wyposażony w haubice samobieżne GOŹDZIK 2S1 po 6 sztuk na baterie ( 12 sztuk ze Stalowej Woli – XII 1984 rok). W skład ówczesnego dywizjonu wchodziły 2 baterie haubic, pluton dowodzenia, pluton remontowy oraz drużyna gospodarcza."


Myślę, że inforamacja cenna ale trzeba szukać dalej informacji 😉

Re: Haubica 2S1

#16
Cześć
Wrócił temat 2S1, trochę o Goździkach było też na forum -Jednostki Wojskowe - temat 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana w 2014 r.
Od tego momentu trochę się zmieniło, chciałbym uściślić więc niektóre zagadnienia.
122 mm samobieżne haubice 2S1 trafiły do Polski z ZSRR dopiero w 1977r. Było ich łącznie 12 kpl. Nie mogły więc brać udziału w defiladzie XXX lecia PRL w 1974r. Posiadam dane ewidencyjne tylko wg podziału na okręgi wojskowe. Przydział na jednostkach to już wiedza z autopsji, z forum lub tylko przypuszczenia.
Na ewidencji były od 1977r. wg. następującego zestawienia: 6 kpl w SOW, 2 kpl w POW, 4 kpl. w WOW i w takim zestawieniu dotrwały do 01.01.1984r, kiedy to w 1984r zaczęto wyposażać jednostki w 2S1 polskiej produkcji z HSW. Prawdopodobnie nie utworzono więc przed 1984r. jednego pełnego dywizjonu 2S1.
6 kpl w SOW, to jedna bateria, od 1983r. w 17 pz Międzyrzecz, wcześniej w 11 pz Krosno Odrzańskie, czy bateria była w 11 pz od samego początku czyli od 1977r. ?
2 kpl w POW, to WSOWRiA Toruń (1 lub 2) ?
4 kpl w WOW to 1 pz Wesoła, WAT Warszawa , pozostałe ?
Na bazie tej jednej baterii w ŚOW szkolenia przechodziły pododdziały artyleryjskie z okręgu (a może i z innych OW), stad prawdopodobnie ujmowane są we wspomnieniach, np w książce SUiE SOW z 2007r. ale żaden z oficerów nie wspomina że w jego pułku na pewno były 2 S1 przed 1984r. (za wyjątkiem 11pz i 17 pz).
Pozdrawiam
Andrzej Gibasiewicz

Re: Haubica 2S1

#17
Witam kolegów
w 1976 r miałem przyjemność ukończyć SORA w Toruniu , na powitanie urządzono nam strzelanie pokazowe w tym

haubica 2S1 , pokazywana jako nowość, ale wypadła najlepiej jeśli chodzi o celność strzelania . Nie pamietam dokładnie ile ich było na poligonie końcowym ,

ale albo dwie albo cztery sztuki.

pozdrawiam
Roman Antonowicz

Re: Haubica 2S1

#18
Witam Zapisy ewidencyjne, do których dotarłem mówią o protokołach "ukompletowania"- przyjęcia wykonanych własnie w 1977r. i od tego roku 122 mm shb 2S1 widnieją na ewidencji.
Pozdrawiam

Re: Haubica 2S1

#19
Cześć,
odnosząc się do zaprezentowanych informacji:
1. 22 lipca 1974 r. na własne oczy widziałem haubice 2S1 „Goździk”, więc były i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Poszukaj zdjęć z defilady np. w „Żołnierzu Polskim” nr 34/1974 i nr 41/1974 s. 8-9. Polska uzyskała zgodę na pierwszą publiczną prezentację haubic 2S1, ze względu na rok tej prezentacji, zachodnie służby wywiadowcze oznaczyły ten system symbolem M-1974.
Ponadto Magnuski J. „Wozy bojowe LWP” Bellona Warszawa 1985, s. 196.
„Jednym z nich jest 122 mm samobieżna haubica znajdująca się również w wyposażeniu ludowego Wojska Polskiego. Demonstrowana była publicznie po raz pierwszy na defiladzie w Warszawie w lipcu 1974 roku z okazji XXX rocznicy powstania PRL”.
2. Dywizyjny system dowodzenia PASUW „Iksja” został wprowadzony wyłącznie do wyposażenia 11 Dywizji Pancernej. W latach 90. z powodu prowadzonych reorganizacji część wozów dowodzenie z tego systemu mogła trafić do innych jednostek.
Potwierdza to płk dr Bogdan Tarasiuk w opracowaniu „Zautomatyzowane systemy dowodzenia Wojsk Lądowych” AON wewn. 4421/92, s. 43 oraz Szumski H. „Pomorzanin dowódcą Śląskiego Okręgu Wojskowego” w „Barwy służby”, s. 68-69.
„Jednym ze znaczących wyzwań natury szkoleniowo-technicznej było wdrażanie w 11. DPanc Polowego Zautomatyzowanego Systemu Dowodzenia Wojskami (PASUW). … „Niska efektywność wykorzystania systemu, zawodność techniczna, częste usterki spowodowały, ze PASUW nie został zastosowany w innych dywizjach”.
3. W latach 70. do Polski sprowadzono wyłącznie 12 sztuk haubic 2S1 „Goździk”, które trafiły do 1 pułku zmechanizowanego w Wesołej oraz 11 pułku zmechanizowanego – potwierdzenie Dzieło II. Rozdział X „Rozwój i doskonalenie Wojsk Lądowych”, s. 124.
„W 1975 r. został zapoczątkowany również proces usamobieżnienia sprzętu artyleryjskiego przez wprowadzenie w dwóch pułkach zmechanizowanych – na miejsce baterii ciągnionych haubic 122 mm – nowych haubic samobieżnych 122 mm „Goździk””.
4. Do Polski sprowadzono wyłącznie dwa zestawy dowodzenia 1W12 „Maszyna”.
Pierwszy zestaw trafił do eksperymentalnego dywizjonu (2 baterie ogniowe), który powstał chyba w 11 pz. Do tego dywizjonu prawdopodobnie trafiły również haubice zabrane z Wesołej. W cytowanej już książce Magnuskiego, która obejmuje okres od 1943 do 1983 i została oddana do druku w grudniu 1983 r. znajdują się cztery zdjęcia haubic 2S1 oraz wozów dowodzenia zestawu 1W12 „Maszyna”. Zatem wszystko wskazuje na to, że zestaw ten trafił do Wojska Polskiego najpóźniej w 1983 r. Materiały szkoleniowe dotyczące tego systemu oraz użycia dywizjonu artylerii samobieżnej pochodzą z lat 1980-1984:
Art. 661/80 „Instrukcja wykorzystania wozów dowodzenia artylerii samobieżnej. Zestaw 1W12”, SWRiA Warszawa 1981,
Art. 662/80 „Użycie dywizjonu artylerii samobieżnej 2S1. Podręcznik”, SWRiA Warszawa 1981,
Art. 682/82 „System dowodzenia i kierowania ogniem dywizjonu artylerii samobieżnej. Zestaw 1W12”, DWRiA Warszawa 1983,
Art. 694/83 „Poradnik oficera ogniowego baterii artylerii samobieżnej /2S1/”, DWRiA Warszawa 1984.
Drugi zestaw 1W12 „Maszyna” trafił do Polski wraz z armatami 2S7 „Pion” (20 dywizjon artylerii wielkiej mocy – dwie baterie ogniowe po 4 działa), jednostka na zaopatrzeniu 5 Brygady Artylerii Armat.
5. W lutym 1984 r. z Huty Stalowa Wola dostarczono pierwszą baterię do 17 pułku zmechanizowanego, gdzie utworzono dywizjon artylerii samobieżnej.
Potwierdzenie:
Garbacz D. „Spotkania z wielkim przemysłem”, s. 84.
„W 1983 roku do Stalowej Woli, napłynęły radzieckie zamówienia na haubicę na podwoziu gąsienicowym, zwaną „Goździk”. W lutym 1984 roku Huta przekazała wojsku pierwszą baterię samojezdnej haubicy. Na tę uroczystość przyjechała minister obrony narodowej gen. Florian Siwicki.”
Stara strona internetowa (nie istniejąca) 17 Brygady Zmechanizowanej.
„Od lutego tego roku następuje zmiana organizacji pułku. W miejsce dwóch baterii haubic tworzony jest dywizjon artylerii samobieżnej. W dniach 14 – 18 lutego 1984 r. w Stalowej Woli odbyło się uroczyste przekazanie haubic samobieżnych. Nowy sprzęt – haubice 2S1 „Goździk” do Międzyrzecza dowieziono 29 lutego 1984 r. Lata następne to ciągłe szkolenie kolejnych żołnierskich roczników. To czas utrzymywania dobrego poziomu szkolenia i wyszkolenia pododdziałów”.
6. Pierwszy egzemplarz 2S1 trafił do Torunia w 1974 r. z Wesołej. W tym czasie, jako wóz dowodzenia był wykorzystywany SKOT R-2A. Pierwotnie bez numeru na burcie, potem z niestarannie wykonanym numerem taktycznym 9648, który wykonano na potrzeby sesji zdjęciowej dla prasy.
Niestety nie potrafię powiedzieć kiedy do Torunia trafiły pozostałe 2 haubice z Wesołej, ale skoro Andrzej powołuje się na wykazy sprzętu, to mogło to nastąpić w 1977 r.
7. W 1980 r. w Wesołej był już tylko jeden egzemplarza 2S1 o numerze taktycznym 8050. Pozostałe 2 haubice prawdopodobnie przekazano do das 11 pułku zmechanizowanego.
8. Tak swoją służbę w baterii artylerii samobieżnej 11 pz opisuje podoficer służby zasadniczej – strona http://www.modelwork.pl/
„Jestem tu chyba najstarszym "goździkowcem". Zdjęcia prezentowane poniżej (szpiegowskie na owe czasy) są prawdopodobnie najstarszymi fotkami 2s1 w polskiej służbie. "Goździki" były wówczas tak tajne, ze zakazano nam nakładania dystynkcji na mundury polowe. W odróżnieniu od dzisiejszej, biednej Armii RP, w PRL- u mięliśmy po 3 mundury: wyjściowy, moro i czarny - polowy. Zdjęcia zostały wykonane „Smieną 8”, przemyconą do parku wozów bojowych 11 Złotowskiego Pułku Zmechanizowanego w Krośnie Odrzańskim. Możecie domyśleć sie sami, co by nas spotkało, gdyby odkryto aparat i klisze. Leżące obok mojego wozu gąsienice do wymiany świadczą o tym, ze musiały być wykonane po powrocie z poligonu na przełomie 1979/80 lub 1980/1981r. Najprawdopodobniej po potężnych manewrach Układu Warszawskiego "Wilk 80". Byłem podoficerem 2-go rocznika wyszkolonego do obsługi tych nowoczesnych - jak na owe czasy - haubic. Dowodziłem działem nr "VI" 2-giego Plutonu Ogniowego. W tym czasie "Gożdzików" w PRL-u było tylko 12. 3 haubice stacjonowały na Wyższej Ofierskiej Szkole Artylerii w Toruniu i 3 w Wesołej pod Warszawą. My byliśmy jedna jedyna, doświadczalna bateria w pełnym składzie 6-sciu dział i tyluż wozów amunicyjnych. Do pólku zjeżdżaliśmy b. rzadko, z reguły tylko w celu remontu. Działa malowano co pół roku. Przeważnie siedzieliśmy na Poligonie Drawskim, albo k. Bolesławca Śląskiego. To były 2 poligony, na których mogliśmy bez obawy ćwiczyć strzelanie. A było czym! Na każde działo przeznaczano rocznie 120 pocisków odłamkowo-burzących i 40 BK. Ciekawi mnie ilu ze współczesnych "goździkowców" miało okazje położyć wal ogniowy bateria? Każdy z podoficerów musiał biegle posługiwać sie PAB by w razie konieczności przejąć kierowanie ogniem baterii. Na Żaganiu testowaliśmy pierwsza ślepa amunicje, bo przyjechał gen. Jaruzelski z wizytacja i chciał koniecznie zobaczyć salwę ogniowa baterii "Goździków". Poligon był za mały na ostre strzelanie i bano się sie, ze go przestrzelimy. Moja załoga była pierwsza, która dostąpiła tego wątpliwego zaszczytu. Oczyszczono pół poligonu wokół nas, na wypadek eksplozji działa. Pod koniec mojej służby (do cywila wyszedłem w kwietniu 81 r.) zaczęto dopiero tworzyć kolejne baterie, chyba w Krotoszynie, ale juz nie pamiętam gdzie. Ze zdziwieniem czytam, że dziś działon "Goździka" to 4-ch żołnierzy. Za moich czasów było nas 5-ciu. Bardzo milo wspominam służbę na tym dziale, szczególnie, gdy porównam ja do szarpania sie z "ogoniastymi" 122-kami na Szkole Podoficerskiej. Natomiast bardzo niemiło wspominam alarmy bojowe. Gdy reszta pułku maszerowała z plecakami do parku wozów bojowych, my wyglądaliśmy jak objuczone osły. A działa stały daleko, na szarym końcu. Musieliśmy zabierać ze sobą także pościel i materace! W polu dziękowaliśmy jednak Bogu za służbę na "Goździkach". Gdy inni nocowali pod pałatkami, my spaliśmy na materacach, w cieple, na podłodze pod zamkiem działa.”

Re: Haubica 2S1

#20
Cześć
Dziękuję za obszerne informacje z tak wielu różnych źródeł. Faktycznie Janusz Magnuski, niekwestionowany znawca tematu w swojej książce Wozy Bojowe LWP 1943-1983 podaje, że „Jednym z nich jest 122 mm samobieżna haubica znajdująca się również w wyposażeniu ludowego Wojska Polskiego. Demonstrowana była publicznie po raz pierwszy na defiladzie w Warszawie w lipcu 1974 roku z okazji XXX rocznicy powstania PRL”.
Natomiast moje informacje pochodzą z zapisów z głównej książki ewidencji sprzętu artyleryjskiego (taka ręczna baza danych była wtedy prowadzona) i tam pierwsze wpisy z podziałem na okręgi są dopiero w 1977 r.) Zastanawiam się skąd ta różnica, ale sprzeczność może być tylko pozorna. Pierwsza demonstracja nie musi być jednoznaczna z przyjęciem na ewidencję. Sprzęt mógł być użyczony przez sojusznika, wyposażony w polskie oznaczenia, historia zna takie przypadki a defilada z okazji XXX lecia PRL była dobrym elementem propagandowym, zastanowić może tyko długi ok 3 letni okres zawieszenia między początkiem użytkowania a oficjalnym przyjęciem na ewidencję.
Pozostałe informacje mamy już zgodne. czyli od 1974 (1977) do 01.01.1984 r Wojsko Polskie ma tylko 12 importowanych 122 mm shb 2S1, prawdopodobnie od 1977 r. jedna bateria 6 kpl. jest już w 11 pz Krosno Odrzańskie, w 1983 r. przekazana do 17 pz Międzyrzecz. (widocznie podjęto decyzję o rozwinięciu baterii do dywizjonu z wykorzystaniem już polskich 2S1 w pułku z lepszą bazą szkoleniową i wyposażonym w BWB-1. 11 pz do 1987 r. posiadał TO SKOT.
Serdecznie Pozdrawiam
Andrzej