Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedz. Teraz wszystko jasne. Co do ostatniej skrzynki brakującej to faktycznie jej nie ma ale niestety nie mam innego zdjęcia z całym kompletem. Jeżeli kogoś interesują zdjęcia zbliżenia termosu lub lin samowyciągacza mogę je wysłać na meila lub zamieścić je tutaj.
Mam jeszcze pytanko do Pana Krzysztofa. Czy były jakieś różnice pomiędzy czołgami z Poznania czy tymi z Siemianowic? Chodzi mi o to czy była jakaś różnica w jakości wykonania modernizacji czołgu pomiędzy tymi zakładami.
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#12Witam i dziękuję za wspaniałe zdjęcia z opisem, otrzymałem w prezencie duży metalowy model T55 i właśnie jedna lina i jeszcze któryś z detali odpadły i nie bardzo wiedziałem jak prawidłowo umocować a teraz już wiem
pozdrawiam
Roman Antonowicz
pozdrawiam
Roman Antonowicz
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#13Te z Poznania miały opinię mniej starannie zrobionych. Zdarzało się, że jakichś drobnych detali brakowało (np. zamocowania pasków do mocowania ZiP PKT w prawej niszy podwieżowej, półka na ZiP R-123 II nad tą radiostacją itp.).
Poznańskie miały na przedniej płycie kadłuba (chyba poniżej numeru rejestracyjnego) wybijany numer zaczynający się bodajże od S250-xxx, lub S251-xxx lub S252-xxx. Te znaki xxx to cyfry. Głowy nie dam bo to z pamięci przytaczam - ale jakoś tak to było. To był numer umowy na dany czołg. Numer ten był powtarzany na górnej powierzchni "psiej budy". Może ktoś to potwierdzi, bo ja dawno z wozami "poznańskimi" nie miałem styczności (chyba z 20 lat 😉 ).
Zdjęcia wymienionych elementów będą tu raczej mile widziane.
Co do liny na zdjęciu, które oznaczyłem - ten pionowy "język" służy temu, by lina nie ocierała się o skrzynkę ZOd-2.
Pozdrawiam
Poznańskie miały na przedniej płycie kadłuba (chyba poniżej numeru rejestracyjnego) wybijany numer zaczynający się bodajże od S250-xxx, lub S251-xxx lub S252-xxx. Te znaki xxx to cyfry. Głowy nie dam bo to z pamięci przytaczam - ale jakoś tak to było. To był numer umowy na dany czołg. Numer ten był powtarzany na górnej powierzchni "psiej budy". Może ktoś to potwierdzi, bo ja dawno z wozami "poznańskimi" nie miałem styczności (chyba z 20 lat 😉 ).
Zdjęcia wymienionych elementów będą tu raczej mile widziane.
Co do liny na zdjęciu, które oznaczyłem - ten pionowy "język" służy temu, by lina nie ocierała się o skrzynkę ZOd-2.
Pozdrawiam
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#14Witam
Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienia i odpowiedz. Oto zdjęcia szczegółów: termos, liny oraz widać wiadro pod osłoną.
Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienia i odpowiedz. Oto zdjęcia szczegółów: termos, liny oraz widać wiadro pod osłoną.
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#15Jeszcze znalazłem te zdjęcia. Widać dokaładnie wiadro pod osłoną oraz termos.
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#16Bardzo dobre zdjęcia. Pokazują raczej słabo znane szczegóły czołgu T-55AM. Jest to istotne dla modelarzy. Wobec tego pozwoliłem sobie na zamieszczenie na tych zdjęciach moich komentarzy i objaśnień.
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#17W związku z tym, że udało mi się "wcisnąć" tylko 3 zdjęcia, tutaj "ładuję" kolejne...
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#18Bardzo dziękuję za ciekawe opisy na zdjęciach. Teraz wiadomo dokładnie gdzie te obejmy od beczek były przechowywane.
Jako że mam tych zdjęć sporo (niestety nie zamieszczę ich tutaj wszystkich) to pozwolę sobie jeszcze zamieścić dwa ciekawe zdjęci gdzie widać przyspawane uchwyty pancerza dodatkowego do wieży oraz zdjęte pancerze dodatkowe.
Jako że mam tych zdjęć sporo (niestety nie zamieszczę ich tutaj wszystkich) to pozwolę sobie jeszcze zamieścić dwa ciekawe zdjęci gdzie widać przyspawane uchwyty pancerza dodatkowego do wieży oraz zdjęte pancerze dodatkowe.
Re: Wersje T-55AM różnice zewnętrzne
#19Ładnie widać szczegóły mocowania pancerza dodatkowego wieży. My nazywaliśmy je "Fasolki", w NATO nazywali je "Brwi Breżniewa". Na dolnej fotografii widać ponadto zbiornik płynu do spryskiwania celownika CDDN-1.