MTLB

Re: Polski samolot pasażerski

#11
Cześć!
Najmocniej przepraszam, ale z rozpędu wykasowałem e-mail, w którym ktoś pytał mnie o projekt „Turkus”. Ponieważ nie wiem, kto pytał odpowiadam na forum.

W latach 70-tych w WAT rozpoczęto prace nad zestawem przeciwlotniczym wyposażonym w zmodernizowane rakiety K-13 (R-3S), które produkowano w ZM Mesko. Projekt o kryptonimie „Turkus” zakładał budowę samobieżnej wyrzutni zainstalowanej na podwoziu transportera MT-LB. Prace były na tyle obiecujące, że nasz „wielki brat” zaproponował wyposażenie zestawu w rakiety 9M31 „Strzała-1M”, których produkcję w związku z powyższym uruchomiono w Mesko. Zmodernizowany zestaw otrzymał kryptonim „Turkus-2”. Specjalny pojazd umożliwiał automatyczne przeładowywanie rakiet na wyrzutnię (2 rakiety w pojemnikach na wyrzutni i 6 pojemników z rakietami w magazynie wewnątrz transportera), wieża z systemami celowniczymi była sterowana hydraulicznie i obsługiwana przez jednego operatora. Cała załoga składała się z trzech osób – dowódca, operator, kierowca-elektromechanik. Większość systemów celowniczych była pasywna (układy optyczne, kamera telewizyjna, itp.), aktywny był dalmierz laserowy i ewentualnie system NRZ. W dalszej perspektywie istniała możliwość zastosowania rakiet 9M37 pochodzących z zestawu 9K35 „Strzała-10”. Łącznie zbudowano 7 pojazdów „Turkus” i „Turkus-2”. Badania wypadły bardzo dobrze i podjęto kroki w celu uruchomienia produkcji. W 1982 r. projekt zamknięty decyzją MON, dokumentacja konstrukcyjna spalona komisyjnie.
Uzupełnieniem tego zestawu miał być artyleryjski zestaw przeciwlotniczy o kryptonimie „Promet”, wyposażony w dwa działka kalibru 30 mm (wbrew powszechnym opiniom w wieży typu zakrytego) i optyczne systemy celownicze – pierwsze wersje celownika tachometrycznego. Zbudowano prawdopodobnie dwa pojazdy prototypowe.
Duże zainteresowanie tymi konstrukcjami przejawiano w byłej NRD.

Pozdrawiam
Witek

Re: Polski samolot pasażerski

#12
Zdjęcie "Turkusa" można znaleźć w "Poligonie" nr 5/2010, w artykule Jerzego Kajetanowicza "Prace nad rozwojem sprzętu pancernego w Polsce - przegląd lat 1955-1990".

Pozdrawiam
P.T.Sz.

Re: MTLB

#13
Co do MTLB niestety nie wiem, ale "wuzet" było w Wojsku Polskim ogółem ponad 330 szt. które to wprowadzono do użytku w latach 1973-1992. Największa partia trafiła na służbę w latach 1984-1988.

Re: MTLB

#14
Co do MTLB niestety nie wiem, ale "wuzet" było w Wojsku Polskim ogółem ponad 330 szt. które to wprowadzono do użytku w latach 1973-1992. Największa partia trafiła na służbę w latach 1984-1988.

Re: MTLB

#15
Witam.

Poszukuje informacji o wozie rozpoznania skażeń i wybuchów jądrowych pk. PARYS, a także o zestawie przeciwlotniczym TURKUS.

Będę wdzięczny za każdą pomoc.

Pozdrawiam.

Dariusz

MTLB

#16
Witam. Zwracam się z prośbą o opis, zdjęcia wozu amunicyjnego BOR, wozu rozpoznania wybuchów jądrowych PARYS na bazie MTLB/OPAL. Bardzo dziękuję za wszelką pomoc.

MTLB

#17
Bardzo dziękuję za odzew. Wóz amunicyjny z HSW dla programów Rak i Krab to obecnie Jelcz 882.

MTLB

#18
Tak na marginesie, zwykły Star czy też Jelcz z HDSem a zapewne 3 razy droższy niż na rynku. Może kamuflaż kosztuje?

MTLB

#19
Sumując, to nie nośnik jest w jakimś sensie "specjalny" lecz pojemniki które można przewozić praktycznie każdym pojazdem (mocne uproszczenie myśli). Uważam, że tak proste rozwiązania powinny być realizowane w warsztatach wojskowych - zakup zwykłych podwozi, przystosowanie do przewożenia pojemników (zakupionych oddzielnie) przez montaż "specjalistycznego" wyposażenia. Przynajmniej warsztaty zarobią na swoje utrzymanie.
Mieliśmy już takie "specjalne" pojazdy amunicyjne np na Starze 244.

MTLB

#20
Tylko nie radosna twórczość warsztatów. Sprzęt wojskowy musi być wykonany z odpowiednich jakościowo materiałów, przetestowanych i sprawdzonych. Wykonanie elementów ze szmela znalezionego na złomowisku na podstawie pomysłu „racjonalizatora”, zawsze kończy się źle. Nie bardo wiem, jak urządzenia dozorowe (zawiesia, haki, pojemniki transportowe, itp.) wykonane bez badań, miałby zagwarantować odpowiednie bezpieczeństwo. Samochody amunicyjne nie wożą kartofli, jak w trakcie pracy bojowej coś nawali, to może być tragedia.
W nawiązaniu do przywołanego Stra-244 na szosie można było zabrać jednostkę ognia dla baterii, ale w terenie nie dawał rady. Star-244 nadawał się do przywiezienia gorącej zupy na stanowiska ogniowe.
Pozdrawiam
Witek