Jakie były struktury, ile było dział i dlaczego nie wymieniono M-30 na D-30; MŁ-20, D-1 na D-20 oraz A-19 na M-46. Wieczorem wyślę co wiem.
Trochę napisaliśmy dzisiaj w innych tematach. Nie zbierałem ale może trzeba.
Artyleria holowana w PRL
#2Może to głupie pytanie-czy istnieje holowana wersja armaty Dany?
przepraszam, że odbiegłem od tematu
przepraszam, że odbiegłem od tematu
Artyleria holowana w PRL
#4Nie opracowano holowanej wersji tej haubicoarmaty opracowano tylko kolejne dwie wersje samobiezne
Ondava 152mm L47 i Zuzana 155mm.
Ondava 152mm L47 i Zuzana 155mm.
Artyleria holowana w PRL
#5Chyba z tym D-20 szerzę trochę lipy. Nie znalazłem potwierdzenia wprost.
Artyleria holowana w PRL
#6Apropo wyniszczonego kraju z produkcją roczną (maks.) 430 T-34 w 1955 r. (200T-54 w 1959). W latach 1952 - 1955 łącznie wyprodukowaliśmy 1115 T-34 (za NTW 1/98)
W kolejnej generacji (2A65 chyba następca M-46) nie zwiększono zasięgu."
No trudno jest "przeskoczyć" armatę która ma 58 kalibrów! Tak ale 2A65 miała mniejszy zasięg - czyli nie próbowano. M-46 miała zasięg 27 km a A-19 powyżej 20km. Może 20 km wystarczyło.
" Większość z tych dział nie było produkcji wojennej ale pochodziła z lat 50-tych a z Twojego tekstu wnoszę, że i 60-tych."
Piotr skad Ty wyciągasz takie wnioski? Sam napisałeś ze w 1952r. było ponad 900 M30, ja napisałem ze licencja była w latach 1950-60. rzecza niemozliwa jest aby wyniszczona Polska byłą w stanie wyprodukować w tych latach po bliska 100 haubic rocznie zas wszystkie zakupione po wojnie w ZSRR pochodziły zapewnie ze stanów AR - to sie często zdarzało - dlatego piszę że produkcji wojennej. Pozostają jeszcze te które szły od Lenino do Berlina i Budziszyna.
Krzysztof zobacz w NTW 1/98 albo Militaria i Fakty 2(18) z 2003 r.
W 1955 r. szczytowym okresie wyniszczona PRL wyprodukowała w tym jednym roku 430T-34/85. Zakładany poziom produkcji T-54 osiągnięto w 1959 r. czyli 200 sztuk w jednym roku.
1.01.1949 r. mieliśmy 189 czołgów T-34/85 a w 1965 r. 738 T-34/85 i 1.258T-54A oraz 128T-55 czyli na 2.124 czołgi maksymalnie wojennej produkcji było 189 (a 1.935 wyprodukował kraj wyniszczony wojną). Sądzę, że produkcja nawet i 200 naubic rocznie była możliwa.
1.01.1949 mieliśmy 144hb 152 mm oraz 477 armat i hb 122 mm
a już 1952 r. 942 hb 122 i 39 a 122mm i 234 hb, hba 152mm - produkcja trwała dalej. Sądzę, że mniejszość była produkcji wojennej. W 1956.
Dla mnie dane o produkcji po wojnie były szokiem. Produkowaliśmy ogromne ilości uzbrojenia - 430 czołgów rocznie
Jak byśmy mogli uporządkować nazwy którymi się posługujemy (ja używam):
M-30 hb.hol. kal.122mm wz. 38/85
MŁ-20 hba hol. 152mm wz. 37/85
D-1 hb hol. 152mm wz. 43/85
A-19 a hol. 122mm wz. 31/37/85
M-46 a hol. 130mm
T-12 appanc 100mm (2A19)
Znalazłem ciekawe dane:
DZ lata 70-te
Prędkość marszu
* piechota - 4 - 5 km/h
* broń pancerna – (15 - 25 km/h ale dla DZ wz. 1954)
* kolumna mieszana - 25 - 30 km/h
* kolumna kołowa - 30 - 40 km/h
czyli prędkość marszowa 25 km/h na godzinę moim zdaniem do akceptacji.
Zadania bojowe
Zadanie bliższe 20 -30 km
Zadanie następne 50 - 60 km
Zadanie dnia 80 - 100 km
Zakupy armii radzieckiej jako argument bym pominął. Zupełnie inna filozofia i budżet.
Ciekawa strona
http://kolo.wha.la/~hkt/operacjeladawe.html
W kolejnej generacji (2A65 chyba następca M-46) nie zwiększono zasięgu."
No trudno jest "przeskoczyć" armatę która ma 58 kalibrów! Tak ale 2A65 miała mniejszy zasięg - czyli nie próbowano. M-46 miała zasięg 27 km a A-19 powyżej 20km. Może 20 km wystarczyło.
" Większość z tych dział nie było produkcji wojennej ale pochodziła z lat 50-tych a z Twojego tekstu wnoszę, że i 60-tych."
Piotr skad Ty wyciągasz takie wnioski? Sam napisałeś ze w 1952r. było ponad 900 M30, ja napisałem ze licencja była w latach 1950-60. rzecza niemozliwa jest aby wyniszczona Polska byłą w stanie wyprodukować w tych latach po bliska 100 haubic rocznie zas wszystkie zakupione po wojnie w ZSRR pochodziły zapewnie ze stanów AR - to sie często zdarzało - dlatego piszę że produkcji wojennej. Pozostają jeszcze te które szły od Lenino do Berlina i Budziszyna.
Krzysztof zobacz w NTW 1/98 albo Militaria i Fakty 2(18) z 2003 r.
W 1955 r. szczytowym okresie wyniszczona PRL wyprodukowała w tym jednym roku 430T-34/85. Zakładany poziom produkcji T-54 osiągnięto w 1959 r. czyli 200 sztuk w jednym roku.
1.01.1949 r. mieliśmy 189 czołgów T-34/85 a w 1965 r. 738 T-34/85 i 1.258T-54A oraz 128T-55 czyli na 2.124 czołgi maksymalnie wojennej produkcji było 189 (a 1.935 wyprodukował kraj wyniszczony wojną). Sądzę, że produkcja nawet i 200 naubic rocznie była możliwa.
1.01.1949 mieliśmy 144hb 152 mm oraz 477 armat i hb 122 mm
a już 1952 r. 942 hb 122 i 39 a 122mm i 234 hb, hba 152mm - produkcja trwała dalej. Sądzę, że mniejszość była produkcji wojennej. W 1956.
Dla mnie dane o produkcji po wojnie były szokiem. Produkowaliśmy ogromne ilości uzbrojenia - 430 czołgów rocznie
Jak byśmy mogli uporządkować nazwy którymi się posługujemy (ja używam):
M-30 hb.hol. kal.122mm wz. 38/85
MŁ-20 hba hol. 152mm wz. 37/85
D-1 hb hol. 152mm wz. 43/85
A-19 a hol. 122mm wz. 31/37/85
M-46 a hol. 130mm
T-12 appanc 100mm (2A19)
Znalazłem ciekawe dane:
DZ lata 70-te
Prędkość marszu
* piechota - 4 - 5 km/h
* broń pancerna – (15 - 25 km/h ale dla DZ wz. 1954)
* kolumna mieszana - 25 - 30 km/h
* kolumna kołowa - 30 - 40 km/h
czyli prędkość marszowa 25 km/h na godzinę moim zdaniem do akceptacji.
Zadania bojowe
Zadanie bliższe 20 -30 km
Zadanie następne 50 - 60 km
Zadanie dnia 80 - 100 km
Zakupy armii radzieckiej jako argument bym pominął. Zupełnie inna filozofia i budżet.
Ciekawa strona
http://kolo.wha.la/~hkt/operacjeladawe.html
Artyleria holowana w PRL
#7Cześć Piotr
A propos produkcji -podobno w latach 60 Mielec robił jednego miga 17 dziennie.
pozdrawiam
A propos produkcji -podobno w latach 60 Mielec robił jednego miga 17 dziennie.
pozdrawiam
Artyleria holowana w PRL
#8Wczoraj palnąłem małe głupstwo chyba
Pozmawiałem wczoraj z moim znajomym i on powiedział że zakup licencji MTLB miał między innymi służyć modernizacji artylerii holowanej ppanc-miał to być ciągnik dla nowej generacji dział ppanc(przepraszam ale nie wiem jakich-coś z cyfrą 12). Do zakupu tych armat nie doszło i nie bardzo było wiadomo co robić z MTLB-większość szła na eksport. Sorry panowie za mój słaby poziom merytoryczny, ale w tych radzieckich działach holowanych to ja się zupełnie gubię
Pozmawiałem wczoraj z moim znajomym i on powiedział że zakup licencji MTLB miał między innymi służyć modernizacji artylerii holowanej ppanc-miał to być ciągnik dla nowej generacji dział ppanc(przepraszam ale nie wiem jakich-coś z cyfrą 12). Do zakupu tych armat nie doszło i nie bardzo było wiadomo co robić z MTLB-większość szła na eksport. Sorry panowie za mój słaby poziom merytoryczny, ale w tych radzieckich działach holowanych to ja się zupełnie gubię
Artyleria holowana w PRL
#9Witam Piotrze
Pomimo przedstawiony przez Ciebie mocnych argumentów postaram sie jednak "powalczyć".
"W kolejnej generacji (2A65 chyba następca M-46) nie zwiększono zasięgu."
No trudno jest "przeskoczyć" armatę która ma 58 kalibrów! Tak ale 2A65 miała mniejszy zasięg - czyli nie próbowano. M-46 miała zasięg 27 km a A-19 powyżej 20km. Może 20 km wystarczyło."
1)2A65 nie jest odpowiednikiem M-46 bo to haubicoarmata szczebla dywizji
2)odpowednikiem M46 i jego następcą jest 2A36 czyli ciagniona wersja armaty z wozu 2S5 Hiacynt (27km)
3)nastepcą A19 jest właśnie M46 wiec nie można mówić ze 20 km wystarczy.
Ponownie przeczytałem artykuł o WP w czasie wojny koreańskiej (NTW1/98), MiF 2(18)2003 niestety nie posiadam, i przyznaję Ci rację aczkolwiek mam dwie uwagi:
1)ten opisywany monumentalny plan rozwoju WP szybko się załamał (szczególnie w lotnictwie)
2) fakt w czołgach to dostawy były szokujące ale haubicach... ale rzeczywiście 100 haubic rocznie nie wydaje sie być problemem.
Co predkości marszowej to operujemy tymi samymi terminami przy czym każdy z nich ma inna definicję,
bowiem ty podajesz prędkość marszu pooddziału wynikająca z odpowiednich regulaminów (piechur ma przejść 40 km/dziennie), ja podaje na podstawie instrukcji technicznej 25km/h.(taka jest maksymalna predkosć ciągnienia tego działa po szosie).
Pomimo przedstawiony przez Ciebie mocnych argumentów postaram sie jednak "powalczyć".
"W kolejnej generacji (2A65 chyba następca M-46) nie zwiększono zasięgu."
No trudno jest "przeskoczyć" armatę która ma 58 kalibrów! Tak ale 2A65 miała mniejszy zasięg - czyli nie próbowano. M-46 miała zasięg 27 km a A-19 powyżej 20km. Może 20 km wystarczyło."
1)2A65 nie jest odpowiednikiem M-46 bo to haubicoarmata szczebla dywizji
2)odpowednikiem M46 i jego następcą jest 2A36 czyli ciagniona wersja armaty z wozu 2S5 Hiacynt (27km)
3)nastepcą A19 jest właśnie M46 wiec nie można mówić ze 20 km wystarczy.
Ponownie przeczytałem artykuł o WP w czasie wojny koreańskiej (NTW1/98), MiF 2(18)2003 niestety nie posiadam, i przyznaję Ci rację aczkolwiek mam dwie uwagi:
1)ten opisywany monumentalny plan rozwoju WP szybko się załamał (szczególnie w lotnictwie)
2) fakt w czołgach to dostawy były szokujące ale haubicach... ale rzeczywiście 100 haubic rocznie nie wydaje sie być problemem.
Co predkości marszowej to operujemy tymi samymi terminami przy czym każdy z nich ma inna definicję,
bowiem ty podajesz prędkość marszu pooddziału wynikająca z odpowiednich regulaminów (piechur ma przejść 40 km/dziennie), ja podaje na podstawie instrukcji technicznej 25km/h.(taka jest maksymalna predkosć ciągnienia tego działa po szosie).
Artyleria holowana w PRL
#10Witam
Dzięki za wyjaśnienie ad działa. Źle skojarzyłem następców. Przytoczyłem dane specjalnie ponieważ wyszło mi, że była wystarczająca nawet dla MŁ-20. Szybkostrzelność można zastąpić ilością luf.
Największe moje wątpliwości budzi zasięg. Ale trzeba go powiązać z ilością sprzętu i szczebklem na którym występował. Jeżeli A-19 stanowiły wyposażenie 1 lub 2 pułków to zasięg wydaje mi się wystarczający. Dodaję je do zgrupowania artylerii dywizyjnej i tam były razem z BM-21 i wyrzutniami Łuna. Co do MŁ-20 w przypadku dywizjonów w dywizjach (9 lub 12 haubic) też ich zasięg wydaje mi się wystarczający.
Natomiast mam wątpliwościo co do Brygad Artylerii. Zakładam, że wyposażone w 36 - 72 MŁ-20. Czy wtedy jednak zasięg można uznać za wystarczający. Generalnie piszę o latach 70-tych. Szukam racjonalnych powodów rezygnacji z modernizacji.
Cały czas mam nadzieję, że ktoś wie trochę więcej o artyelrii holowanej. W necie znalazłem info, że w pułku dywizyjnym 3 dyony po 2 baterie hb 122mm a w innym miejscu o hb 152mm 9 lub 12 też w dywizji)
Dzięki za wyjaśnienie ad działa. Źle skojarzyłem następców. Przytoczyłem dane specjalnie ponieważ wyszło mi, że była wystarczająca nawet dla MŁ-20. Szybkostrzelność można zastąpić ilością luf.
Największe moje wątpliwości budzi zasięg. Ale trzeba go powiązać z ilością sprzętu i szczebklem na którym występował. Jeżeli A-19 stanowiły wyposażenie 1 lub 2 pułków to zasięg wydaje mi się wystarczający. Dodaję je do zgrupowania artylerii dywizyjnej i tam były razem z BM-21 i wyrzutniami Łuna. Co do MŁ-20 w przypadku dywizjonów w dywizjach (9 lub 12 haubic) też ich zasięg wydaje mi się wystarczający.
Natomiast mam wątpliwościo co do Brygad Artylerii. Zakładam, że wyposażone w 36 - 72 MŁ-20. Czy wtedy jednak zasięg można uznać za wystarczający. Generalnie piszę o latach 70-tych. Szukam racjonalnych powodów rezygnacji z modernizacji.
Cały czas mam nadzieję, że ktoś wie trochę więcej o artyelrii holowanej. W necie znalazłem info, że w pułku dywizyjnym 3 dyony po 2 baterie hb 122mm a w innym miejscu o hb 152mm 9 lub 12 też w dywizji)